WĄWÓZ PÓŁRZECZKI

 

 To bardzo głęboki, stromy wąwóz porośnięty buczyną. Jesienią, zwłaszcza wieczorem przed zachodem słońca, kiedy drzewa kładą głębokie cienie na złotych liściach las wygląda zjawiskowo.

 

 Dojazd nie powinien sprawić żadnych problemów. Około 300 metrów od wejścia do wąwozu znajdziemy spory parking. To ten sam, na którym zostawiamy auto idąc do Doliny Mnikowskiej (przy trasie z Mnikowa do Baczyna).

 

 Wąwóz ma około 2 km długości. Nie musicie zabierać ze sobą wody dla psa. W dolnej części wąwozu płynie niewielki strumyk. Po obfitych deszczach sięga on też górnych części doliny. Okolica jest niezwykle czysta.

 Przy drodze prowadzącej do dolinki po prawej stronie miniecie bardzo charakterystyczną chałupę - tą ze zdjęcia poniżej. Jeśli ją widzicie, znaczy że dobrze idziecie :) Po lewej zobaczycie kamienny mur i dwa duże psy szalejące za siatką. Mijamy domy i idziemy ścieżką prosto. Wchodzimy do lasu.

 P przejściu kolejnych 200-300 metrów nagle zza zakrętu w całej okazałości wyłania się wąwóz. Wąska ścieżka prowadzi jego lewą stroną. Z prawej mamy strome zbocze i piękne skałki po drugiej stronie. Tam na pewno będą jacyś wspinacze. My idziemy dalej i podziwiamy widoki :)

 

Dolina doprowadzi nas do autostrady A4. Bez obaw - biegnie górą, marne szanse, żeby nasz pies się na nią dostał. Będzie za to wyraźnie ją słychać. Tutaj zawracamy i maszerujemy do parkingu tą samą drogą.

 Możemy znacząco wydłużyć spacer, idąc do Zimnego Dołu. Wracając z Wąwozu Półrzeczki, przed pierwszym domem na prawo biegnie wąska ścieżka do lasu. Idziemy nią przecinając las. Schodzimy w dół i wychodzimy w Baczynie. Tutaj musimy niestety zapiąć psa i chwilkę podreptać asfaltem, do miejsca oznaczonego jako parking na tej stronie. Dalej już prosto :)