ŁĄKI PYCHOWICKIE

 

 Jedno z sympatyczniejszym miejsc na spacer z psem w Krakowie. Ten obszar to ogromne, różnorodne łąki i spory las. Można przyjechać na chwilę, ale można spędzić i 3 godziny, wędrując szeroki ścieżkami i dzikimi ścieżynkami wydeptanymi przez sarny.

 

 Dojazd jest bardzo prosty, chociaż nieco wyboistą drogą. Z Tynieckiej skręcacie w ulicę Rodzinną. Uwaga! Wjazd jest bardzo wąski. Po kilkuset metrach dojeżdżacie do ostatniego domu i kawałek dalej znajdziecie miejsce, które zaznaczyłam na mapie.

 

 Przyjeżdża tutaj sporo ludzi z psami, więc macie niemal stuprocentową szansę na spotkanie towarzysza do zabawy. Jeśli macie zwierzaka, który nie toleruje innych psów, zapuście się głęboko w łąki. Jeśli natomiast chcecie, żeby pobiegał z innymi czterołapymi, kręćcie się w okolicach tablicy informacyjnej "Górka Pychowicka". Na pewno ktoś przyjdzie. UWAGA: w tym miejscu niekiedy waruje straż miejska, więc upewnijcie się wcześniej, że ich nie ma. Bardzo rzadko, ale się zdarza.

 

 Niemal nie ma śmieci. Oczywiście w niektórych miejscach po krzakach walają się butelki, reklamówki i papiery (radosna twórczość rodaków w tym zakresie zawsze mnie zadziwia), ale na ścieżkach nie widziałam szkieł, drutów i innych niebezpiecznych dla zwierzaka rzeczy. Głęboko na łąkach jest bardzo czysto.

 

 W zależności od tego, w którą stronę pójdziecie, trzeba lub nie założyć kryte buty i w ciepłe dni zabrać wodę dla psa. Jeśli skierujecie się do lasu, będzie sucho. Im dalej w łąki, tym bardziej mokro. Miejscami jest błotnisto, a teren staje się nieco grząski. W tamtej okolicy szeroko rozpościerają się trzciny, więc można się domyślić, czego się spodziewać.

 W lesie, jeśli dobrze poszukacie, znajdziecie jaskinię wilkołaka. Tak naprawdę to dwie z całej sieci kawern, należących do Fortu Bodzów. Są stosunkowo niewielkie, a po regularności widać, że nie powstały w naturalny sposób. Zachęcam do poczytania więcej na ten temat na przykład tutaj. Dojście do nich to bardzo krótki i bardzo wąski wąwóz. Późną mroczną jesienią wygląda nieco jak z filmu. Skałki porośnięte mchem i paprociami tworzą niesamowity klimat. Mam jedynie zimowe zdjęcia. Zimą kawerny mają swoich małych lodowych strażników.