PUSTYNIA BŁĘDOWSKA

 

 Jedno z miejsc, gdzie pies swobodnie pobiega, a my zajrzymy w kilka ciekawych zakątków. Ten teren to kilka różnych światów. Znajdziemy tutaj oczywiście - jak nazwa wskazuje  - wielką piaskownicę, ale też kawałek lasu, rzekę, jeziorko i bagna.

 

 Ogromny teren (około 33 km2; długość około 9 km, szerokość około 4 km) dzieli na dwie części rzeka Biała Przemsza. Dojechać można dwojako: albo od strony wzgórza Dąbrówka koło Chechła, albo od strony wzniesienia Czubatka w Kluczach, które jest jednocześnie wspaniałym punktem widokowym.

 

 Pustynia dość mocno zarosła, dlatego w styczniu 2013 r. rozpoczął się program wydrzewiania i przy okazji... oczyszczania z niewybuchów. Część północno-wschodnia (od strony Chechła) to teren wojskowy.

 

 Wycieczka z jednego wzniesienia na drugie wraz z drogą powrotną zajmuje mi cały dzień. W ciepłe dni trzeba zabrać dla psa wodę. Dla siebie też :) Chociaż nie jest to pustynia w sensie geograficznym, to w upalne dni słońce naprawdę daje popalić. Nie ma się gdzie przed nim schronić, chyba że będziemy się trzymać obrzeży.

1. PUSTYNIA OD STRONY WZNIESIENIA CZUBATKA DO BIAŁEJ PRZEMSZY

 

 Samochód zawsze zostawiam na wzniesieniu Czubatka. Mnóstwo tam miejsca do zaparkowania i od razu mamy piękny widok na tereny, którymi będziemy za chwilę wędrować. Z wzniesienia idę stromą ścieżką przez las,  po prawej stronie mijam dwa stawy: Czerwony i Zielony. Nad stawami z reguły kłębią się tłumy, więc po krótkiej psiej kąpieli szybko się ewakuujemy. Mijam gaiki brzozowe i wchodzę na Pustynię.

 

 Przecinam Pustynię idąc w na północ w stronę widocznych dużych drzew. Wydaje się, że krajobraz jest dość monotonny, ale ciekawskie oko zauważy lejki larw mrówkolwa, jaszczurki zwinki i macierzankę piaskową. To na tyle duży teren, że nawet przy sporym oblężeniu Putyni przez turystów idziemy praktycznie sami.

 Drzewa w stronę których szliśmy rosną wzdłuż Białej Przemszy. Tutaj można odpocząć w upalny dzień. Rzeka w niektórych miejscach jest na tyle głęboka, że mały pies da radę popływać. Każdy natomiast zanurzy łapy i napije się wody.

 

 Mniej więcej w środkowej części pasa drzew można przejść przez rzekę na drugą stronę. Jest płytko, ale dość szeroko, więc nie obędzie się bez zamoczenia nóg.  Jeśli pójdziemy stąd w stronę Błędowa, wylądujemy na mokradłach. Idąc dalej na północ, dotrzemy do Chechła, na wzgórze Dąbrówka.

2. PUSTYNIA OD STRONY CHECHŁA DO BIAŁEJ PRZEMSZY

 

Ta część ma bardziej pustynny wygląd. Mniej tutaj krzewów, więcej piasku. Jest też bardziej płasko. Pamiętajmy, że wschodni kawałek to poligon wojskowy. Kiedyś chciałam sobie skrócić drogę powrotną i przejść tamtą częścią. Nie dość, że natknęłam się na coś, co wyglądało jak resztka pocisku, to jeszcze wylądowałam na bagnach. Nie polecam. Do samochodu zostawionego w Kluczach dotarłam jak już było ciemno.

 

 Przy bunkrze zawsze natykałam się na dzikie tłumy, więc przysiadam na chwilę, odpoczywam, zjem batonika i wracamy. Jest brudno, śmieci i potłuczone butelki walają się po kątach. Urok licznie uczęszczanych przez ludzi miejsc..